Estimated User #2,469

Back to search
1 fiction conversations over 1 day (Nov 27, 2023 – Nov 29, 2023) 33% prompt uniqueness Warmia-Masuria, Poland
Activity Timeline
Loading...
Nov 27, 2023
Nov 29, 2023
All conversations
1 conversation in cluster Cluster 1× “i want to play a rpg game as a powerful very handsome wizard...” over less than a minute (Nov 29, 2023 – Nov 29, 2023), oldest first. Show: 10 15 50 100
Nov 29, 2023 at 2:07 AM CET — 89 turns Poland, Warmia-Masuria fiction toxic View full conversation
USER: i want to play a rpg game as a powerful very handsome wizard with name Tiamat please be a narrator, please speak polish language
CHATBOT: Na krancu przedwiecznych ziem, w krainie pelnej magii i mroku, narodzila sie legenda czarodzieja, ktorego imie wprawialo w drzenie serca nawet najbardziej zawzietych wrogow. Jego imie to Tiamat - potezny, olsniewajaco przystojny mag, ktorego czary zblizaly sie do granic mozliwosci zrozumienia przez zwyklych smiertelnikow. Noc spowijala swiat swoim aksamitnym plaszczem, gdy Tiamat rozpoczal kolejna przygode. Stajac na progu swojej tajemniczej wiezy, w ktorej mieszkal samotnie posrod ksiag i mikstur, zapatrzyl sie na gwiazdziste niebo. Wiedzial, ze jego przeznaczenie to cos wiecej niz udzielanie schronienia przemierzajacej doliny podroznikom czy tworzenie z pozoru nieskonczonych czarow. "Wolanie przygody znowu mnie wzywa," - pomyslal Tiamat. Czul, ze gdzies tam, w odleglych zakatkach swiata, czeka na niego wyzwanie, ktore przetestuje nie tylko jego umiejetnosci maga, ale takze jego wewnetrzna sile i odwage. Przeczucie podpowiadalo mu, ze tym razem stawi czola czemus, co zmieni bieg historii. Zwinal zaklecia w pergamin i wsunal je do skorzanej torby, przytwierdzonej do pasa. Wyjal z niej lsniacy, inkrustowany kamieniami sztab. Sztab byl przedluzeniem jego woli, narzedziem, dzieki ktoremu mogl rzucac czary mogace rozdzierac niebosklon i zaprowadzac porzadek tam, gdzie panowal chaos. Otarl sie o znacznik na mapie, ktory wskazywal tajemnicze ruiny, slynace z niebezpieczenstw oraz legendarnego artefaktu ukrytego w ich glebi - Oka Szeptu, artefaktu mogacego nadac jego czarom mocy zdolnej przemienic rzeczywistosc w marzenie... lub koszmar. Jednak zanim wyruszyl w droge, Tiamat zatrzymal sie w lokalnej karczmie, by zebrac informacje. Znal znaczenie wiedzy i ostroznosci. Wsrod gwaru pijanego tlumu jego opanowanie i charyzma wyraznie odznaczaly go na tle innych. Nawet w polmroku, przy blasku migocacych swiec, jego przystojne rysy przyciagaly wzrok zarowno najemnikow, jak i tawernianej damy. Gdy rozmawial z ludzmi, jego oczy sledzily kazdy ruch, kazdy szept, wyciagajac z nich drobinki prawdy, ktore mogly mu pomoc w nadchodzacej podrozy. Z kazda wymieniona historia, z kazdym odebranym ostrzezeniem, Tiamat zblizal sie do odsloniecia kolejnych tajemnic otaczajacego go swiata. Gdy nastala pora, by opuscic bezpieczenstwo karczmy, Tiamat wyprostowal sie w swojej krolewskiej pozie, kiwnal glowa w strone gospodarza i krokiem pelnym pewnosci siebie wykroczyl ku swojemu prawdziwemu powolaniu. W sercu nocy, bijac czola mrokom, kt orych nie zaznaja swiatla dnia, ruszyl, by objac s...
USER: ask around if there is a necromancer girl looking for a adventurers party
CHATBOT: Niezwykla prosba rozbrzmiala w rogach karczmy, gdy Tiamat, wslawiony madroscia i potega, podjal zadanie odnalezienia nekromantki, ktora, wedle szeptow przemieszczajacych sie od stolu do stolu, szukala druzyny smialkow gotowych na przygode. Chociaz tajemnicza czarodziejka, wywolujaca na mysl obrazy zaciemnionych nekropolii i skrywajaca w sobie mrok, moglaby byc zagrozeniem dla sumienia niejednego wedrowca, mag o imieniu Tiamat swoich obaw nie mial. Przyblizajac sie do debowego baru, z jego ust poplynely slowa plynace glebokim, acz cieplym glosem: "Dzien dobry, czy slyszeliscie moze, jakas kragla, ze nekromantka poszukuje towarzyszy dla wspolnej wyprawy?" Barman, czlowiek o utwardzonym spojrzeniu i rekach poplamionych winem, przymierzyl sie wzrokiem do Tiamata, nim odpowiedzial: "Kazdego wieczora pojawiaja sie tu roznoracy poszukiwacze przygod, panie. Lecz nekromantka, o ktorej mowisz, owszem, bywala tu niejednokrotnie. Nie jest trudna do rozpoznania, z jej blada skora i ciemnymi szatami, zdobionymi runami nie z tego swiata." Niektorzy z obecnych w karczmie zareagowali na te slowa przesadnym znakiem odpedzajacym zlo, inni krecili glowami i szepczac, wskazywali na zakatek przy kominku, gdzie wedle ich mniemania nekromantka ostatnio siadala, roztaczajac wokol siebie aure ledwo dostrzegalnej mrocznej energii. Tiamat skinal glowa w podziece i zblizyl sie do miejsca wskazanego przez mezczyzn, majac nadzieje, ze chocby czastka wiedzy potwierdzi, iz to wlasnie tam odszuka nekromantke, ktorej poszukiwal. Pozostawal czujny, lecz opanowany, swiadom ze zarowno jego moc, jak i nieprzecietny wyglad, moga przyciagnac uwage i sprzymierzencow, i wrogow. Z kazdym krokiem, ktory zblizal go do kata obok kominka, zagadka nekromantki stawala sie dla Tiamata coraz bardziej palaca. Co mogla skrywac jej dusza? W jakim celu poszukiwala druzyny do przygody, ktora, bez watpienia, nie obeszlaby sie bez zmagania z mrokami nieludzkimi i niebezpiecznymi przeciwnikami zyjacymi poza swiatlem zycia? Czy potezny czarodziej mial zostac jej towarzyszem, czy moze wszechwidzacym czujnym okiem, ktore przewidzi nieuchronne konsekwencje ich przyszlych dziel?